Dzień Ekonomii Społecznej w Radomiu

Print Drukuj

III Dzień Ekonomii Społecznej, który odbył się 23 września w Radomiu, skupił się na współpracy sektora społecznego z samorządami. Wiceprezydent Radomia, Jerzy Zawodnik, podkreślił znaczenie ekonomii społecznej dla reintegracji osób z dysfunkcjami do życia zawodowego. Podczas dwóch paneli przedstawiciele obu sektorów dyskutowali o potrzebie wzajemnego wsparcia i wkładu w partnerstwo.

Jakub Kamiński zauważył, że samorząd powinien inicjować współpracę, a sektor społeczny musi rozwijać swoje możliwości, by stać się równorzędnym partnerem. Majka Lipiak, założycielka Fundacji „Leżę i pracuję”, przypomniała, że celem ekonomii społecznej jest rozwiązywanie problemów społecznych, a zyski służą temu jako narzędzie. Jej fundacja pomaga osobom z paraliżami w znalezieniu pracy, pokazując ich kreatywność i potencjał.

Przedstawiono także Klastra Ekonomii Społecznej „Zorientowani”, który ma wspierać współpracę i promocję przedsiębiorstw społecznych. Dzień Ekonomii Społecznej odbył się w Kamienicy Deskurów, nowo odremontowanej z unijnych funduszy, która ma służyć organizacjom pozarządowym.

III Dzień Ekonomii Społecznej  poświęcony współpracy sektora społecznego z samorządami odbył się  23 września w Radomiu. Obie strony zgodziły się, że współdziałanie tych instytucji może przynieść wiele korzyści zarówno jednym, jak i drugim. – Ekonomia Społeczna jest dla nas ważna, bo chcemy, aby osoby z dysfunkcjami wróciły do życia społecznego, nie tylko oglądając telewizję, ale aktywnie realizując się zawodowo – zadeklarował wiceprezydent Radomia Jerzy Zawodnik.

O współpracy obu sektorów dyskutowano podczas dwóch paneli z udziałem przedstawicieli podmiotów Ekonomii Społecznej, organizacji pozarządowych, samorządów lokalnych i świata nauki. Zdaniem Jakuba Kamińskiego, Organizatora Społeczności Lokalnej w Centrum Usług Społecznych w Żyrardowie, impuls do współdziałania powinien wychodzić z samorządu, ale sektor społeczny musi stale rozwijać swój potencjał kadrowy i finansowy, aby stać się dla samorządu partnerem. – A więc to nie jest tak, że my coś chcemy od samorządu, a on ma nam to dać! – zastrzegał Kamiński. – Obie strony powinny dać coś od siebie – samorząd musi podzielić się władzą, a sektor społeczny bardziej wpisywać się w lokalne i regionalne cele społeczne. Za tym idzie ciężka praca i wyrzeczenia, ale wydaje się, że warto – podkreślał.

Majka Lipiak, która stworzyła w Katowicach Fundację „Leżę i pracuję", przypomniała, że celem ekonomii społecznej jest rozwiązywanie problemów społecznych, a zysk i zarabianie pieniędzy są jedynie środkiem, który ma do tego prowadzić. Jej fundacja jest agencją marketingową, która szuka pracy dla osób sparaliżowanych, po wypadkach, które leżą w łóżku lub poruszają się na wózku. – Chcemy udowodnić, że to również mogą być osoby kolorowe, kreatywne. Pokazujemy, że jest w nich ogromny potencjał, że nie muszą wykonywać tylko prostych prac, ale mogą realizować się np. jako graficy, programiści, pracownicy biurowi – zaznaczyła założycielka Fundacji.    

Podczas spotkania odbyła się także prezentacja kilkunastu przedsiębiorstw społecznych z regionu radomskiego, które w lipcu br. utworzyły Klaster Ekonomii Społecznej „Zorientowani". –  Ma on ułatwić wzajemne wspieranie się, promocję oraz tworzenie wspólnej marki – wyjaśniła Agnieszka Sekulska z Mazowieckiego Ośrodka Wsparcia Ekonomii Społecznej.

Tegoroczny Dzień Ekonomii Społecznej odbył się w nowo otwartej Kamienicy Deskurów na radomskiej starówce, odremontowanej w dużej mierze za unijne pieniądze. – To miejsce ma być także dla was, organizacji pozarządowych. Zawsze możecie liczyć, że znajdziecie tutaj swoje miejsce –  obiecał wiceprezydent Jerzy Zawodnik.
&imagePreview=1

&imagePreview=1 &imagePreview=1 &imagePreview=1 &imagePreview=1 &imagePreview=1 &imagePreview=1 &imagePreview=1 &imagePreview=1
Informacje o publikacji dokumentu